Rozkład liczby na dziesiątki i jedności wydaje się prosty, dopóki nie okazuje się, że część dzieci bez problemu powie, że 34 to trzy dziesiątki i cztery jedności, ale przy liczbie 70 nagle pojawia się zawahanie. Albo odwrotnie: uczeń potrafi rozłożyć gotową liczbę, natomiast kiedy ma z informacji „6 dziesiątek i 2 jedności” utworzyć liczbę, potrzebuje chwili, żeby wszystko sobie poukładać. Dlatego po ćwiczeniach na konkretach, patyczkach, liczmanach czy tabeli pozycyjnej dobrze sprawdzić, czy dzieci rzeczywiście rozumieją zasadę, a nie tylko odtwarzają poznany schemat.
Przygotowałam krótką kartkówkę właśnie do takiego sprawdzenia. Materiał jest przeznaczony przede wszystkim dla klasy drugiej i obejmuje dwa rodzaje zadań. W pierwszym dziecko określa, ile dziesiątek i jedności znajduje się w podanej liczbie, w drugim wykonuje działanie odwrotne, czyli na podstawie liczby dziesiątek i jedności zapisuje właściwą liczbę.
Celowo przygotowałam dwie grupy. Zakres i poziom trudności są takie same, zmieniają się jedynie przykłady, dlatego kartkówkę można spokojnie wykorzystać podczas jednych zajęć bez tworzenia dodatkowych wersji. Każda grupa ma po dziesięć przykładów, więc materiał pozwala szybko sprawdzić, czy uczeń rozumie budowę liczby dwucyfrowej, a jednocześnie nie zamienia zwykłej kartkówki w długi sprawdzian.
W przykładach pojawiają się również liczby zakończone zerem. To drobiazg, ale właśnie na nim dobrze widać, czy dziecko rozumie wartość pozycyjną cyfr. Siedem dziesiątek i zero jedności powinno prowadzić do liczby 70, a nie 7. Takie przykłady często pokazują więcej niż kilka kolejnych liczb z obiema cyframi różnymi od zera.
Kartkówkę przygotowałam w układzie oszczędzającym papier. Na jednej stronie znajdują się dwa egzemplarze grupy pierwszej i dwa grupy drugiej. Wystarczy wydrukować stronę i przeciąć ją na cztery części. W prawym górnym rogu zostawiłam także miejsce na wpisanie oceny lub liczby zdobytych punktów.
Przed kartkówką warto oczywiście pracować na materiale konkretnym. Dziecko powinno najpierw zobaczyć, że dziesięć pojedynczych elementów można połączyć w jedną dziesiątkę, a dopiero później przejść do samego zapisu liczbowego. Jeżeli uczeń nadal ma trudność z określaniem dziesiątek i jedności, sama większa liczba przykładów na kartce zwykle niewiele zmieni. Wtedy wracam do patyczków, klocków albo prostego rysunku dziesiątek i jedności i dopiero później ponownie próbujemy zapisu.
Lubię takie krótkie kartkówki, bo dają mi szybką informację, kto już swobodnie porusza się w tym zakresie, a komu trzeba jeszcze dać trochę czasu i ćwiczeń. Nie chodzi przecież tylko o poprawne rozwiązanie dziesięciu przykładów. Rozumienie dziesiątek i jedności będzie za chwilę potrzebne przy porównywaniu liczb, dodawaniu i odejmowaniu, przekraczaniu progu dziesiątkowego, a później także przy znacznie większych liczbach.
To jedna z tych małych umiejętności, które wyglądają niepozornie, ale warto upewnić się, że fundament jest naprawdę dobrze zbudowany.
.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz