Mam wrażenie, że współczesne dzieci mają więcej zabawek niż jakiekolwiek wcześniejsze pokolenie. Pokoje wypełniają pudełka, półki uginają się od klocków, figurek i pluszaków, a mimo to prędzej czy później pada dobrze znane zdanie: „Nudzi mi się”. I wtedy wielu dorosłych zaczyna zastanawiać się, co jeszcze można kupić, żeby zainteresować dziecko. Tymczasem dzieci wcale nie potrzebują kolejnej zabawki. Znacznie częściej potrzebują przestrzeni do wymyślania własnych pomysłów. Najlepsze zabawy rodzą się z rzeczy, które mamy pod ręką, a ich największą zaletą jest to, że nie narzucają jednego sposobu działania. Karton może dziś być statkiem kosmicznym, jutro sklepem, a pojutrze domkiem dla misiów. Patyk raz stanie się mieczem, innym razem wędką albo różdżką. Właśnie wtedy wyobraźnia pracuje najintensywniej.
1. Zbudujcie bazę z koców i poduszek. To doskonały trening planowania, współpracy i kreatywnego myślenia.
2. Urządźcie poszukiwanie skarbów. Kilka ukrytych kamieni, muszelek albo szyszek potrafi zamienić zwykły ogród w teren wielkiej wyprawy.
3. Rysujcie patykiem po piasku lub ziemi. Powstają mapy, labirynty, litery, tory i całe historie.
4. Układajcie wieże z kamieni. Ta prosta zabawa świetnie rozwija cierpliwość, koncentrację i precyzję ruchów.
5. Zróbcie kuchnię błotną. Błoto, liście, patyki i trochę wody wystarczą, żeby powstały najbardziej niezwykłe potrawy świata.
6. Przesypujcie wodę między kubkami i miskami. To doskonałe ćwiczenie koordynacji i sprawności dłoni.
7. Twórzcie obrazy z liści, kwiatów i patyków. Natura dostarcza materiałów lepszych niż niejeden zestaw plastyczny.
8. Zorganizujcie wyścigi papierowych łódek. Wystarczy miska z wodą albo płytki strumień.
9. Budujcie tory przeszkód z krzeseł, poduszek i sznurka. Dzieci uwielbiają takie wyzwania.
10. Zagrajcie w „co zniknęło?”. Ułóż kilka przedmiotów, schowaj jeden i sprawdź, czy dziecko odgadnie, czego brakuje.
11. Zbierajcie kamienie według określonych cech. Gładkie, okrągłe, jasne, największe – możliwości są nieograniczone.
12. Zróbcie piknik dla pluszaków. Nawet kromka chleba i koc na trawie wystarczą, żeby zabawa trwała godzinami.
13. Wymyślajcie historie do chmur. To świetny trening wyobraźni i opowiadania.
14. Zbudujcie miniogródek dla owadów z patyków i kamieni. Przy okazji można porozmawiać o przyrodzie.
15. Urządźcie rodzinny teatr. Pacynką może zostać skarpetka, a kurtyną zwykły koc.
16. Gotujcie razem. Mieszanie, przesypywanie i dekorowanie rozwija znacznie więcej umiejętności, niż mogłoby się wydawać.
17. Wymyślcie własną grę planszową. Kartka, flamaster i kilka guzików jako pionki w zupełności wystarczą.
18. Zróbcie kolekcję wakacyjnych skarbów. Muszelki, piórka, ciekawe liście czy kasztany mogą później stać się początkiem wielu rozmów.
19. Pobawcie się w fotografów. Jeśli dziecko ma dostęp do prostego aparatu lub starego telefonu, niech zrobi zdjęcia temu, co uzna za najciekawsze podczas spaceru.
20. Po prostu... usiądźcie na trawie i obserwujcie świat. Mrówki, chmury, ślimaki, motyle czy śpiew ptaków potrafią zainteresować dzieci bardziej niż niejedna elektroniczna zabawka.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że dzieci nie potrzebują więcej przedmiotów, ale więcej okazji do samodzielnego odkrywania świata. Zabawa nie staje się wartościowa dlatego, że kosztowała dużo pieniędzy. Staje się wartościowa wtedy, kiedy pobudza ciekawość, zachęca do działania i daje dziecku poczucie, że może tworzyć coś po swojemu.
Być może właśnie dlatego po latach nie pamiętamy, jakie zabawki stały na półkach naszego dziecięcego pokoju. Pamiętamy za to bazy zbudowane z koców, patyki udające miecze, kamienie zbierane do kieszeni i błotne zupy gotowane w starych garnkach. To one najczęściej zostają z nami na całe życie, przypominając, że najlepsza zabawa naprawdę nie musi zaczynać się w sklepie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz