„Nie umiem!” „To za trudne!” „Nie chcę!” Po chwili pojawiają się łzy. Kartka zostaje odłożona. Klocki lądują na podłodze. Dziecko chowa twarz w dłoniach lub szuka pomocy dorosłego. Dla wielu rodziców i nauczycieli takie sytuacje są źródłem frustracji. Z pozoru błaha trudność wywołuje reakcję, która wydaje się zupełnie nieproporcjonalna do sytuacji. Dlaczego tak się dzieje? Jako terapeuta pedagogiczny często słyszę pytanie: „Dlaczego moje dziecko płacze o wszystko?” Najczęściej odpowiedź brzmi: nie chodzi o problem, który widzimy. Chodzi o to, co dzieje się w dziecku.
Płacz jest naturalną reakcją. Dorośli często traktują płacz jako zachowanie, które należy szybko zatrzymać. Tymczasem dla dziecka płacz jest jednym z podstawowych sposobów radzenia sobie z napięciem. Tak jak dorosły może westchnąć, zdenerwować się lub potrzebować rozmowy, tak dziecko często reaguje łzami. To nie oznacza, że jest rozpieszczone. Nie oznacza też, że manipuluje. Najczęściej oznacza, że emocje są większe niż możliwości poradzenia sobie z nimi.
Dziecko dopiero uczy się regulować emocje. Mózg dziecka nie jest miniaturową wersją mózgu dorosłego. Obszary odpowiedzialne za:
- samokontrolę,
- planowanie,
- radzenie sobie z frustracją,
- przewidywanie skutków,
rozwijają się przez wiele lat. Dlatego sytuacja, która dla dorosłego wydaje się błaha, dla dziecka może być bardzo trudnym doświadczeniem.T
Trudność uruchamia poczucie porażki. Niektóre dzieci reagują płaczem już przy pierwszym niepowodzeniu. Nie, że zadanie jest wyjątkowo trudne. Dlatego, że niepowodzenie wywołuje silne poczucie porażki. Dziecko myśli: „Nie potrafię.” „Jestem gorszy.” „Nigdy mi się nie uda.” Im niższa pewność siebie, tym częściej drobne trudności prowadzą do silnych emocji.
Perfekcjonizm dotyczy także dzieci. Wielu rodziców nie kojarzy perfekcjonizmu z dziećmi. Tymczasem część uczniów bardzo źle znosi błędy. Chcą wykonać zadanie idealnie. Kiedy coś nie wychodzi od razu, pojawia się frustracja i płacz. Takie dzieci często są bardzo ambitne, ale jednocześnie niezwykle surowe wobec siebie.
Zmęczenie zwiększa podatność na łzy. Czasami problemem nie jest samo zadanie. Problemem jest zmęczenie. Dziecko, które:
- miało intensywny dzień,
- długo się koncentrowało,
- jest głodne,
- niewyspane,
- przebodźcowane,
znacznie gorzej radzi sobie z frustracją. W takich momentach nawet drobna przeszkoda może wywołać silną reakcję emocjonalną.
Niektóre dzieci przeżywają emocje intensywniej. Każde dziecko ma inny temperament. Są dzieci, które szybko się denerwują, ale równie szybko wracają do równowagi. Są też takie, które przeżywają wszystko bardzo głęboko. Dla nich niepowodzenie naprawdę jest dużym wydarzeniem. Nie oznacza to słabości. To po prostu inny sposób reagowania na świat.
Co nie pomaga? W dobrej wierze dorośli często mówią: „Przestań płakać.” „To nic takiego.” „Nie przesadzaj.” „Inne dzieci sobie radzą.” Choć intencje są dobre, takie komunikaty sprawiają, że dziecko czuje się niezrozumiane. Nie uczą radzenia sobie z emocjami. Uczą raczej ich ukrywania.
Co pomaga?
Nazwanie emocji„Widzę, że jesteś zdenerwowany.”
„To zadanie okazało się trudniejsze, niż myślałeś.”
„Jesteś rozczarowany.”
Dziecko zaczyna rozumieć, co się z nim dzieje.
Pokazanie, że trudność jest normalna
Warto mówić:
„Nie wszystko wychodzi od razu.”
„Uczenie się wymaga prób.”
„Błędy są częścią nauki.”
To buduje odporność psychiczną.
Skupienie na wysiłku
Zamiast: „Ale pięknie.”
Lepiej:
„Widzę, ile pracy w to włożyłeś.”
„Nie poddałeś się od razu.”
„Próbowałeś kilku sposobów.”
Tak rozwija się wytrwałość.
Daj czas na uspokojenie
Dziecko w silnych emocjach nie jest gotowe do nauki. Najpierw potrzebuje odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Dopiero później można wrócić do problemu.
Jak wspierać dziecko na co dzień?
W domu i w szkole warto tworzyć sytuacje, które uczą radzenia sobie z niewielką frustracją. Pomagają:
- gry planszowe,
- układanki,
- zadania wymagające kilku prób,
- aktywności rozwijające samodzielność.
Dziecko stopniowo odkrywa, że trudność nie oznacza porażki. Oznacza jedynie kolejny krok w nauce. Dziecko, które płacze z powodu drobnych trudności, nie potrzebuje krytyki ani zawstydzania. Potrzebuje dorosłego, który pomoże mu zrozumieć własne emocje i pokaże, że niepowodzenia są naturalną częścią rozwoju. Bo odporność psychiczna nie rodzi się z braku problemów. Powstaje wtedy, gdy dziecko doświadcza trudności i stopniowo uczy się, że potrafi sobie z nimi poradzić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz