Zima wcale nie musi oznaczać nudy przy stolikach. Tym razem z uczniami stworzyliśmy przestrzenne, zimowe dekoracje – bałwanki zamknięte w przezroczystym kubeczku. Prosta forma, tanie materiały i ogrom radości. Efekt? Małe, zimowe „śnieżne kule”, które dzieci mogły zabrać do domu.
Co było potrzebne?
-
przezroczyste plastikowe kubeczki
-
wydrukowane i pokolorowane bałwanki
-
biały papier (na podstawę)
-
dziurkacz (konfetti jako śnieg)
-
klej
-
nożyczki
słomka
Jak pracowaliśmy?- Dzieci kolorowały bałwanki według własnego pomysłu.
- Wycięliśmy postacie i przykleiliśmy je do papierowej podstawy.
- Przy pomocy dziurkacza przygotowaliśmy „śnieg”.
- W dolnej części kubeczka zrobiłam mały otwór i przełożyliśmy przez niego słomkę.
- Wsypaliśmy papierowe konfetti.
- Całość przykryliśmy kubeczkiem i przymocowaliśmy do podstawy.
I wtedy zaczęła się zabawa.
Dzieci dmuchały przez słomkę, wprawiając „śnieg” w ruch. W kubeczku rozpętywała się prawdziwa śnieżyca, a bałwanki wyglądały, jakby stały w środku zimowej zamieci.
Co ćwiczyliśmy?
- sprawność manualną i precyzję wycinania
- planowanie pracy krok po kroku
- koordynację wzrokowo-ruchową
- siłę i kontrolę oddechu
- cierpliwość
To była też świetna okazja do rozmowy o powietrzu – czy je widać, kiedy się porusza? Co się dzieje, gdy dmuchamy mocniej, a co gdy delikatnie?
Dlaczego lubię takie prace?
Bo to nie tylko praca plastyczna. To doświadczenie. Ruch. Eksperyment. I mnóstwo śmiechu.
Proste materiały, niski koszt, a efekt robi wrażenie – zwłaszcza kiedy śnieg zaczyna wirować.
Zima powoli się kończy, ale ta śnieżyca jeszcze chwilę zostanie z nami.
Miło mi, że do mnie zaglądasz. Jeśli korzystasz z mojej pracy proszę, pomóż mi dotrzeć do większej ilości nauczycieli, a przyczynisz się do rozwoju bloga. Każde polubienie, obserwacja, polajkowanie lub komentarz nie pójdzie na marne. Dziękuję :) Gdybyś chciał/chciała mnie wesprzeć to możesz postawiać mi wirtualną kawę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz