Zimowe prace plastyczne nie muszą oznaczać gotowych szablonów i identycznych obrazków. Tym razem sięgnęliśmy po wytłaczanki po jajkach i plastelinę – materiały proste, tanie i bardzo wdzięczne w pracy z dziećmi.
-
wycinały (ćwicząc koordynację wzrokowo-ruchową),
-
przyklejały (planowanie przestrzenne),
-
malowały i łączyły z plasteliną (siła dłoni, precyzja ruchu).
Plastelina posłużyła do wykonania czapek, szalików, nauszników i drobnych detali. Każdy bałwan był inny, bo każde dziecko miało prawo do własnej wizji. I to było w tej pracy najważniejsze.
Tło powstało z kolorowego papieru, a śnieg… cóż, śnieg zrobił się sam. Małe kawałki białej plasteliny przyklejane punktowo świetnie oddały zimowy klimat i dodatkowo dały dzieciom okazję do pracy palcami.
Ta praca to nie tylko efekt plastyczny, ale też:
-
recykling w praktyce,
-
trening motoryki małej,
-
ćwiczenie cierpliwości i samodzielności,
-
radość z tworzenia czegoś „od zera”.
A bałwanki? Ustawiły się dumnie na parapecie i od kilku dni pilnują zimy w naszej sali. I robią to z dużym zaangażowaniem.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz