Jednym z tematów, który regularnie wraca w rozmowach z nauczycielami i rodzicami, jest chwyt ołówka. Dziecko pisze niechętnie, szybko się męczy, naciska za mocno albo za słabo, a ręka układa się w sposób, który budzi niepokój. Warto jednak powiedzieć jasno: nie każdy nietypowy chwyt od razu oznacza problem. Najważniejsze jest to, czy chwyt jest funkcjonalny. To znaczy: czy pozwala dziecku pisać w miarę sprawnie, bez bólu, bez nadmiernego napięcia i bez szybkiego zmęczenia. Są jednak takie sposoby trzymania ołówka, które rzeczywiście utrudniają pisanie. I wtedy warto reagować.
